Aktualne wydanie

2019 10 oladka

       10/2019

 

20190444Swiat-Szkla-V4B-BANNER-160x600-PLEDG Swiat Szkla Skyscraper 160x600 BAU OK

EDG Swiat Szkla Skyscraper 160x600 BAU OK 

 

facebook12

czytaj newsy Świata Szkła

- więcej szklanej architektury

 

Baztech

Miesięcznik Świat Szkła

indeksowany jest w bazie

czasopism technicznych

 

 

Wydanie Specjalne

 

Fasady przeszklone termika akustyka odpornosc ogniowa 2016

 

okna pasywne 2015a

 

Fotowoltaika w architekturze okladka

 

20140808Przegrody przeciwpozarowe

 

konstrukcje szklane

 

20140533 Konstrukcje przeszklone 2

 

katalog 2018 a

 

banner konferencja 04 2019

 RODO

heroal 2018 Banner C50VSZ 750x150 PL mit-Rahmen1 

baner konferencja  2019

 LiSEC SS Konfig 480x120

 

 GP19-480x105px

 

 GLASS 480X120

 

Roszkowski - szkło artystyczne
Data dodania: 22.09.10

ImageNa wystawie  w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze prezentowane jest ponad pięćdziesiąt kompozycji unikatowych autorstwa Czesława Roszkowskiego, z których każda wyraża indywidualne odczucia autora oraz jego przemyślenia.

Jego świat pełen dynamiki i koloru przykuwa uwagę widza i wciąga do „wewnątrz”. Każda kompozycja jest niepowtarzalna i intrygująca.

W twórczości Roszkowskiego widoczne są poszczególne etapy poszukiwań twórczych, wiele prób konsekwentnie doprowadzanych do końca. Każdą kompozycję można ocenić dopiero po perfekcyjnym wykończeniu.

Twórca podkreśla, że szkło coraz mniej go zaskakuje w miarę zgłębiania jego tajników; zarówno technologii jak i procesu obróbki, chociaż nie sądzi aby kiedykolwiek przestało go zaskakiwać.

Do wykonania ostatnich kilkudziesięciu kompozycji unikatowych autor zastosował własną technikę, którą nazwał grawitacyjnym topieniem szkła.  Zaś wykonane w następstwie tego procesu szkła - szkłami grawitacyjnymi.

Cała jego twórczość mówi o egzystencji ludzkiej, o przemijaniu czasu zaklętego w szklaną materię. Abstrakcyjne pozornie kompozycje ukazują radosną stronę życia i optymizm twórcy. Doskonałe opanowanie warsztatu,  całkowite panowanie nad kolorem, stosowanie śmiałych  mocnych barw świadczy o indywidualnej drodze twórczej, o samodzielnej koncepcji i własnych przemyśleniach artystycznych i technologicznych.

Kompozycje Czesława Roszkowskiego wyróżniają się kolorystyką, perfekcją wykonania i przemyślaną koncepcją. W jego pracach nic nie zdarza się przypadkiem. Wszystko jest efektem  znakomitego opanowania zarówno technologii jak i technik zdobniczych.

dr Stefania Żelasko
kustosz dyplomowany w Dziale Szkła Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze i jeden z najwybitniejszych w Europie specjalistów zajmujących się szkłem artystycznym i technologią jego wytwarzania



Szkła artystyczne Czeslawa Roszkowskiego są bardzo malarskie, wypełnione ciepłymi barwami. Cieszę, że możemy je podziwiać w Muzeum Karkonoskim, w sercu Kotliny Jeleniogórskiej.

mgr. Gabriela Zawiła,
dyrektor Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze



W twórczości Czesława Roszkowskiego zastanawiająca jest jego inność wobec współczesnych rozwiązań. Przykładem tego jest praca Źrenica, która najbardziej utkwiła mi w pamięci. W jej centrum znajduje sie czarna kula, wpisana w masę płatków szklanych.

Symbolikę tej kompozycji i jej plastyczny wyraz autor osiągnął po[przez zderzenie zróżnicowanej struktury, otaczającej czarne centrum. I tak powstało to widzące kwadratowe oko współczesności.

prof. dr hab. Irena Huml,
Polska Akademia Nauk, Warszawa



Szklane realizacja Czesława Roszkowskiego – wykonywane przez niego osobiście, ze znajomością tajników wytwarzania mas szklanych i przetwarzania szkła – budzą we mnie, przemysłowym technologu szkła niekłamany podziw dla jego twórczości.

Jestem pod wrażeniem rzeźb ze szkła, rozpatrując je pod względem technologicznym i artystycznym. Czesław Roszkowski jawi mi się poprzez swoje dzieła, np. Źrenicę jako Biały Kruk w szklanym ogrodzie współczesnych polskich twórców.

inż. dypl. Lutosław Lichota,
Warszawa

 

Wstęp z Katalogu wystawy 

Artystę szkła Czesława Roszkowskiego poznałam dopiero przed dwoma laty. Zwróciła mi na niego uwagę Beata Stankiewicz-Szczerbik, której on po koleżeńsku służył pomocą, mając po sąsiedzku pracownię.

Jakkolwiek od kilku dziesięcioleci zajmuję się zawodowo historią szklarstwa, począwszy od jego początków w Kotlinie Jeleniogórskiej, aż po sztukę współczesną, to pomimo tego, iż całkiem dobrze poruszam się w tej materii, to sylwetka tego artysty jakoś mi umknęła.

Złożyło się na to wiele przyczyn, a mianowicie: artysta prowadził swe poszukiwania twórcze i odkrywał nowe technologie pracując w zaciszu swej pracowni. Odkrywczy, wytrwale dążył do wytyczonego sobie celu. Nie szukał poklasku, nie miał zbyt wielu wystaw indywidualnych, bo nie zależało mu na medialnej karierze i taniej popularności.

Pamiętam, jak odwiedziłam po raz pierwszy jego pracownię…

Zaniemówiłam, przypatrując się kolejnym kompozycjom. Były tak różne od tego, co prezentowali inni twórcy współcześni. Istotnie dostarczały przeżyć estetycznych. Pobudzały do refl eksji.

Kompozycje Roszkowskiego są abstrakcyjne, trójwymiarowe, zamknięte w lapidarnych, uporządkowanych formach, pełne życia i nasycone niespotykaną niewiarygodnie metamorfi czną kolorystyką.

Zdaje się, iż każda praca opowiada o jakimś konkretnym zdarzeniu. Impulsem jest zawsze osoba albo sytuacja, która zafrapowała artystę i musiał to wypowiedzieć na swój sposób.

Chciałabym przybliżyć sylwetkę artysty, dlatego oddam jemu samemu głos. Przeprowadziłam z nim wielogodzinny wywiad, sama usiłując dowiedzieć się co spowodowało, iż porzucił pracę naukową, zrezygnował ze stanowiska wykładowcy na Politechnice Wrocławskiej i zaczął się parać zupełnie inną dziedziną od tej wyuczonej.

Od kiedy datują się Twoje zainteresowania szkłem? Co je wywołało - zapytałam.

Ponad dwadzieścia kilka lat temu wymontowałem z okna klatki schodowej płytę szkła antycznego barwy szaro-zielonej, która po wojnie wmontowano w miejsce zwykłej wybitej szyby. A była to płyta niezwykłej jakości, porównywalna do produkowanych w Hucie Lamberts.

Na zasadzie zabawy wykonałem prosty, geometryczny witrażyk. Co się tyczy sztuki szklarskiej, to nikt mnie nigdy nie uczył. Istnieje przecież technika witraży Tiff anego. Miałem folię miedzianą na uszczelki i bez pomocy kleju oprawiałem pierwsze kawałki szkła w folię. Za pomocą lutownicy zalałem to wszystko cyną. Proszę sobie wyobrazić, ze tą metodą wykonałem ponad 400 lamp.

Taśma miedziana była wówczas bardzo droga, więc w Hucie w Sosnowcu artysta zamówił folię miedzianą, ciął ją ręcznie na paski i tak tworzył swoje lampy witrażowe, nie stosując formy, czyli tzw „kopyta” Zawsze konstruował je w „powietrzu”, uprzednio rozliczając dokładnie poszczególne elementy. Płaszczyzny owych czasz były idealnie zgodne z projektem. Jako osobowość o umyśle ścisłym, ma doskonałe pojęcie o geometrii. Wyznaczał więc średnicę i tworzącą. Precyzyjnie wyliczał rozmiary szkieł, przycinał elementy ze szkła, oprawiał w folię i łączył ze sobą.

Oczywiście projekty bywały rozmaite. Od najprostszych po bardzo skomplikowane, z aplikacjami albo trójwymiarowe. Jego niepowtarzalne lampy, składające się z kilkuset elementów powstawały w ciągu jednego dnia. Jak sam przyznaje, nie miał cierpliwości na długi montaż.

Roszkowski podkreśla, że lampy ani kompozycje witrażowe nie były jego celem. Z jednej strony były to pierwsze próby z tworzywem szklanym. Z drugiej strony zaś chciał on szybko pozyskać środki na wybudowanie własnego pieca. Zastanawiał się jak taki piec skonstruować. Przełomem w tej sprawie stanowiło spotkanie z Tomaszem Urbanowiczem, który został zaproszony do uczestnictwa w warsztatach nowoczesnych witraży i szkieł architektonicznych w Chartres.

Urbanowicz po powrocie oznajmił mu, że we Francji wykonuje się witraże zupełnie inną metodą. Poza tym podpatrzył we Francji inny rodzaj szkła architektonicznego i tym chciał się zająć. Grube malowane i niemalowane płyty szklane przetwarzał metodą fusingu i slumpingu. Urbanowicz postanowił zakupić niezbędny do tego celu piec, który później pozwolił Roszkowskiemu sfotografować.

Roszkowski zdeterminowany koniecznością posiadania własnego pieca, tylko na podstawie wykonanych przez siebie fotografi i, zaprojektował piec o mniejszych rozmiarach, dostosowanych do własnych potrzeb. W ten sposób powstał piec do fusingu i wtórnej przeróbki szkła o nowoczesnej lekkiej konstrukcji, opartej na ogniochronnych materiałach włóknistych i sterowany, podobnie jak piec Urbanowicza, bardzo nowoczesnym sterownikiem fi rmy Bentrup.

Mając już własny piec przyszły twórca rezygnuje 1 kwietnia 1991 roku z pracy naukowej na uczelni. Jak sam podkreśla, wówczas chciał się zająć tylko sztuką tworzenia w szkle, ale to był bardzo trudny okres, musiał więc zarabiać wykonując komercyjne zlecenia. Wykonywał witraże w rezydencjach prywatnych. Konstruował i wykonywał piece na zamówienie. Opracowywał i wdrażał do produkcji wzory użytkowe szklanych mebli, drzwi, lamp, luster i szklanych naczyń. Wdrażał współczesne technologie szklarskie w przemyśle.

Perfekcyjnie nauczył się stapiać szkło o dowolnej grubości oraz je obrabiać. Wypróbowywał wiele spośród istniejących kilkudziesięciu technik szklarskich, w tym technikę topienia szkła w formie piaskowej oraz w gipsowej formie półotwartej. Stosował techniki zgrzewania, gięcia i uginania oraz pate de verre, jak również cire perdue (na wosk tracony). Droga twórcza odbywała się etapami. Artysta po opanowaniu jednej techniki i rozwiązaniu jednego problemu, przechodził do następnego etapu. W tym okresie wykonywał lampy o konstrukcji trójwymiarowej. Za kolekcje nowoczesnych lamp witrażowych przyznano
mu uprawnienia artysty plastyka.

Twórca podkreśla niezwykłe walory szklanej materii i przyznaje, że tylko w szkle można zaprezentować rzeźbę przejrzystą.

Twórczość ma to do siebie, że spośród rozmaitych trendów, zawsze wykształca się nowy styl. Zobaczymy, czyje prace wytrzymają próbę czasu i dadzą podwaliny nowego stylu.

Po pierwszym etapie twórczości tzw. „lamp witrażowych” artysta przystępuje do tworzenia szklanych pater. Doskonale orientował się, że w Polsce nie produkuje się kolorowych szkieł wzajemnie zgrzewalnych (kompatybilnych).

Udało mu się namówić Hutę szkła w Jaśle do wspólnego opracowania kolekcji kolorowych płyt szklanych, wzajemnie zgrzewalnych.

Efektem ich rocznej współpracy była kolekcja ponad czterdziestu szkieł wzajemnie zgrzewalnych. Huta produkowała szkło witrażowe, więc wszelkie testy technologiczne odbywały się na bieżącej produkcji, nie pochłaniając dodatkowych środków na eksperymenty. Po wielu próbach osiągnięto jakość porównywalną do najlepszych szkieł tego typu z Huty Bullseye. Była to pierwsza polska kolekcja kolorowych szkieł, wzajemnie zgrzewalnych. Niestety brak środków fi nansowych nie pozwolił Hucie Jasło na wdrożenie tej kolekcji do produkcji i sprzedaży, niemniej receptury zostały opracowane i sprawdzone praktycznie.

Od prawie dziesięciu lat artysta tworzy kompozycje unikatowe; uporządkowane, o prostych kształtach. Są to abstrakcyjne rzeźby, które autor nazywa „wewnętrznymi”.

Każda kompozycja Roszkowskiego jest perfekcyjnie wypolerowana. Sama byłam niezmiernie ciekawa warsztatu, więc zapytałam o proces obróbki szlifi erskiej. Dzieli się on na trzy etapy. Najpierw prace są formatowane na szlifi erce poziomej. W zasadzie nadaje im się właściwą bryłę po wytopieniu szkła w formie. Następnie szlifuje się je na płycie fl otowej oraz obrabia krawędzie.

Końcowy etap pracy polega na polerowaniu na polerce pionowej. Artysta zdradził mi sekrety polerowania… Otóż czasami stosuje starą technikę polerowania, jaka w XVI-XVII w. była wykorzystywana w Europie, głównie we Francji do polerowania luster i najstarszych soczewek. W tym celu miesza smołę klonową z kalafonią, z której formuje się płytę do polerowania.

Jako ścierniwo stosowano płukane mułki ( minerały). Artysta uwspółcześnił te technikę, zastępując podkład ze smoły podkładem plastikowym a sedymentowane mułki, węglikiem krzemu i tlenkiem ceru.

Kompozycja Źrenica zakupiona do zbiorów Muzeum Karkonoskiego w Jelenie Górze jest przykładem zastosowania tej starej, sprawdzonej metody polerowania luster. Tylko ta metoda - jak twierdzi artysta - daje możliwość efektywnego i doskonałego, nieporównywalnego z żadną inną techniką wydobycia najdrobniejszych niuansów we wnętrzu szklanej rzeźby.

Do wykonania ostatnich kilkudziesięciu kompozycji unikatowych autor zastosował własną technikę, którą nazwał grawitacyjnym topieniem szkła. Zaś wykonane w następstwie tego procesu szkłaszkłami grawitacyjnymi. W technice tej ważna jest rola ciążenia, która w ostateczny sposób ściąga w dół formy, znajdujące się w niej, topiące się wraz ze wzrostem temperatury, odpowiednio poukładane kawałki szkła, nadając ostateczny kształt wewnętrzny powstającemu szklanemu obiektowi. Drugim czynnikiem sprawczym jest umiejętnie dozowane ciepło ( temperatura) w trakcie procesu twórczego.

W niektórych prostych kompozycjach występuje jeden bardzo interesujący akcent. Niekiedy elementy powtarzają się i ta multiplikacja jest celowym zamierzeniem. Roszkowski wykorzystuje gotowy kolor ale też sam miesza i przygotowuje barwy do swoich kompozycji. Jego świat pełen dynamiki i koloru przykuwa uwagę widza i wciąga do wewnątrz. Każda kompozycja jest niepowtarzalna i intrygująca.

Czesław Roszkowski prowokuje innych twórców do stosowania pełnego koloru w szkle, bądź też do swobodnego, nieskrępowanego jego stosowania.

Artystą powoduje chęć pokazania pierwotnej estetyki szkła, zmiennej fazy płynności, zaburzonej jednorodności masy szklarskiej, pęcherzy i pęcherzyków gazu; tych w jego głębi i tych otwartych, występujących na powierzchni w procesie jej szlifowania… To zawsze fascynuje ludzi…

Twórca mówi o swoich relacjach ze szklaną materią: Zaskakujące jest, że to tak jakby się trzymało kawałek lodu albo wodę… Pomiędzy szkłem (w nim samym) istnieje jeszcze element przestrzeni, jakim jest czas. Czasu nie widać. Człowiek postrzega wymiary: długość, szerokość, wysokość, ale nie widzi czasu.

Czas fascynuje człowieka, jest dla niego ważny. Jednakże ten czwarty wymiar przestrzeni jakim jest wymiar czasu-trudno jest przedstawić. Jak postrzegamy skrystalizowany sopel lodu, to widzimy tam zastygły czas, czyli pamięć tego, co się w tym czasie działo z wodą. Wszystkie czynności, wykonywane przez człowieka odbywają się w określonej przestrzeni czasowej.

Chcę to zakląć w bryłę, aby uchwycić przemijający czas. Tego nie potrafi ę, ale chwytam pamięć tego zdarzenia; historię własnych przeżyć i innych. Czas stanowi jedną z moich inspiracji tworzenia. Każda moja kompozycja zachowuje i zatrzymuje jak w kadrze upływający czas. Inspirują mnie silne, dynamiczne zjawiska z otaczającego świata. Wszystkie te wyjątkowe momenty wyraźnie oznaczone czasem-czwartym wymiarem przestrzeni. Czas jest niewidoczny, ale ślady jego rytmu są immamentnymi cechami naszego otoczenia i naszej egzystencji. Czas- dobro, o którym często zdarza mi się zapomnieć.

W kompozycji Penetracja zawarty jest ruch, fenomen zbudzenia się życia. Kolor czerwony i pomarańczowy oznacza „początek”, następnie przechodzi w zieleń-atrybut życia i nadziei. J Dotąd statyczna, martwa przestrzeń wzbogaciła się o czwarty wymiar- czas. Stała się przestrzenią dynamiczną, przestrzenia życia. Jest to prezentacja penetracji przestrzeni materii przez którą nowe życie musi się przebić. Artysta podkreśla, że za pomocą barw obrazuje pierwotne emocje człowieka., np. napięcie przy zastosowaniu barwy czerwonej. Usiłuje zamknąć w bryle swoje odczucia.

W Egzystencji człowieka widoczne są różne zdarzenia z poszczególnych etapów życia ludzkiego.

Artystę fascynuje identyfi kacja najprostszych bitów estetyki, elementarne najprostsze porcje estetycznej energii oraz poszukiwanie elementarnych środków wyrazu prezentowania rzeźby w szkle. Ale nie ma na celu osiągnięcie jedynie lapidarnej formy. Niejednokrotnie tworzy prace, aby zobrazować działanie koloru, jedną barwę w szkle i jej zachowanie. Bo jej zachowanie, to przecież także ta poszukiwana najmniejsza porcja estetyki. W taki sposób prowadzi poszukiwania i tworzy alfabet własnego języka przekazu.

Być może w przyszłości będę wykonywał bardziej skomplikowane prace-konstatuje twórca- niemniej muszę mieć ten własny elementarz, którego będę czerpał.

W twórczości Roszkowskiego widoczne są poszczególne etapy poszukiwań twórczych, wiele prób konsekwentnie doprowadzanych do końca. Każdą kompozycję można ocenić dopiero po perfekcyjnym wykończeniu. Twórca podkreśla, że szkło coraz mniej go zaskakuje w miarę zgłębiania jego tajników; zarówno technologii jak i procesu obróbki, chociaż nie sądzi aby kiedykolwiek przestało go zaskakiwać.

Nieraz poszukuje jednej rzeczy a odnajduje kolejne cztery. Znowu oddaję głos artyście: Zarówno człowiek jak i szklana materia są częścią przyrody. Poszukuję w tyglu ognia. Żadna z moich prac nie powstała na zasadzie przypadku, jako kawałek czegoś… lasu…. Czasem próbuję to sobie uświadomić, ubrać myśli w słowa… Ale to jest bardzo nieudolne….

Kompozycja znacznie lepiej wyraża moje myśli, niż słowa. Tak jak poszczególni ludzie różnią się miedzy sobą, tak środkiem ekspresji człowieka są wszystkie rodzaje sztuk, które uprawiamy.

Aby uzyskać zamierzone barwy, artysta używa szklanych płyt albo kruszywa szklane, frytę i pudry wzajemnie zgrzewalne. Stosuje półfabrykaty, które wtórnie przerabia. Można je używać w postaci pręcików albo proszków. Tylko w technikach hutniczych postępuje się od początku… Stosuje zespól technik wtórnej przeróbki szkła w piecu komorowym. Następnie używa techniki obróbki na zimno. Czasami w trakcie tej pracy występują zaskakujące efekty, które należy jednak przewidzieć w procesie technologicznym. I tak: oranżowe szkło opakowe, zastosowane w niektórych jego kompozycjach jest szkłem czerwonym transparentnym. Pod wpływem temperatury zmienia barwę i staje się nieprzejrzyste, czyli opakowe bądź też opalizujące.

Zastosowanie pudrów szklarskich powoduje w efekcie powstawanie smugi quasi-transparentnego koloru. W pudrach zawarte są tlenki metali, co powoduje różnorodne efekty kolorystyczne.

Na wystawie w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze prezentujemy ponad pięćdziesiąt kompozycji unikatowych, z których każda wyraża indywidualne odczucia autora oraz jego przemyślenia.

Cała jego twórczość mówi o egzystencji ludzkiej, o przemijaniu czasu zaklętego w szklaną materię. Abstrakcyjne pozornie kompozycje ukazują radosną stronę życia i optymizm twórcy. Doskonałe opanowanie warsztatu, całkowite panowanie nad kolorem, stosowanie śmiałych mocnych barw świadczy o indywidualnej drodze twórczej, o samodzielnej koncepcji i własnych przemyśleniach artystycznych i technologicznych.

Kompozycje Czesława Roszkowskiego wyróżniają się kolorystyką, perfekcją wykonania i przemyślaną koncepcją. W jego pracach nic nie zdarza się przypadkiem. Wszystko jest efektem znakomitego opanowania zarówno technologii jak i technik zdobniczych. Ciekawa jestem co przyszłość pokaże i w jakim kierunku pójdzie artysta. Bo to, że nie poprzestanie na tym etapie i nie spocznie na laurach jest pewne.

Ja ze swej strony życzę mu wielu sukcesów w dalszym etapie zgłębiania tajników szklanej materii.

dr Stefania Żelasko

Image 
1. Wazon • Vase, 1989
Czysty kwarc topiony łukiem elektrycznym. Piaskowanie
Pure quartz. Arc melted. Sandblasted
21 cm x 21 cm

Image
2. Kostka oktagonalna • Octagonal Cube, 2006
Szkło topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane, klejone
Kiln-cast glass, coldworked, constructed
9 cm x 9 cm x 9 cm

Image
3. Kostka • Cube, 2006
Szkło topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Kiln-cast glass, ground, polished
15 cm x 15 cm x 6 cm

Image
4. Inicjacja • Initiation, 2006
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
12 cm x 12 cm x 5 cm

ImageImage 
5. Stary dom 1 • Old House 1, 2007
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, patynowane, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, silver stained, ground, polished
28,5 cm x 16 cm x 6 cm

6. Stary dom 2 • Old House 2, 2007
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, patynowane, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, silver stained, ground, polished
28,5 cm x 16 cm x 6 cm


Image 

7. Źrenica • Pupil, 2006
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
21 cm x 21 cm x 6,5 cm
Muzeum Karkonoskie, Jelenia Góra, nr inw. MJG 6434/s


Image 

8. Satelity • Satellites, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6,5 cm


Image 
9. Transformacja 1 • Transformation 1, 2007
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6,5 cm

Image 
10. Transformacja 2 • Transformation 2, 2007
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6,5 cm

 Image

11. Kalejdoskop • Kaleidoscope, 2007
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6 cm


Image 
12. Złota róża • Gold Rose, 2007
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
21,5 cm x 21,5 cm x 6,5 cm

Image 
13. Słońce • Sun, 2008

Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
21,5 cm x 21,5 cm x 6,5 cm


Image 
14. Transformacja • Transformation, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6,5 cm

Image 
15. Bez tytułu • Untitled, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6,5 cm

Image 

16. Bez tytułu • Untitled, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6 cm


Image 

17. Bez tytułu • Untitled, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6,5 cm


 Image
18. Różowy szampan • Pink champagne, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6 cm

Image 

19. Bez tytułu • Untitled, 2008
Szkło grawitacyjnie topione w formie w piecu komorowym, szlifowane, polerowane
Gravitation kiln-cast glass, ground, polished
22 cm x 22 cm x 6 cm




Wybrane dzieła z wystawy

Zdjęcia: Czesław Roszkowski
Zapraszamy wszystkich do obejrzenia wystawy - gdyż zdjęcia, nawet najlepsze, nie oddają pełnego wyrazu autentycznych dzieł.
Wystawa w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze - do 11 listopada 2010.

 

ImageCZESŁAW ROSZKOWSKI

Urodzony we Wrocławiu w 1952.

Studia na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej w latach 1971-1976. Doktorat z nauk technicznych (specjalność – akustyka) w 1981. Pracownik naukowy Politechniki Wrocławskiej w latach 1976 – 1991. Od 1989 roku wykonywany zawód artysty plastyka, usankcjonowany uprawnieniami artysty plastyka wydanymi przez Ministerstwo Kultury i Sztuki.

Od tego czasu prowadzi autorską pracownię plastyczną w zakresie projektowania i wykonywania witraży, szkieł architektonicznych i szkieł unikatowych. Współpracuje z przemysłem w dziedzinie technologii szkieł formowanych wtórnie w piecu, oraz projektuje dla przemysłu formy szklane (meble, lampy, lustra, naczynia). W latach 2003 – 2005 inicjator i współtwórca pierwszej polskiej kolekcji szkieł wzajemnie zgrzewalnych - wraz z Hutą Szkła Jasło.

WYSTAWY
1988 – Lampy Witrażowe, Klub Dziennikarza, Wrocław
1989 – Lampy Witrażowe. Galeria Art., Zielona Góra
1989 – Wrocław Przedstawia, Wisbaden, (Niemcy)
1991 – Glaskunst aus Polen, Verden, (Niemcy)
1992 – Wystawa Okręgowa ZPAP – Konfrontacje – Wrocław
1992 – Wystawa lamp, Galeria Sztuki Użytkowej Studio 2005, Wrocław
2009 – Unikaty - Szkło polskie XXI wieku. Muzeum Karkonoskie.
Jelenia Góra 

więcej informacji: www.muzeumkarkonoskie.pl