Walka na szutrze…
W bojowych nastrojach przystąpiliśmy do 2. szutrowej (a raczej piaskowej) w tym sezonie rundy RSMP – Rajdu Orlen…
Pierwszy oes poszliśmy pełną bombą. To, co wydarzyło się potem, możemy określić jednym słowem: FART. Niewiele brakowało i…wylądowalibyśmy na dachu. Później było już więcej „pokory” w pokonywaniu nowych dla Tomka odcinków.
Dzień zakończyliśmy na czwartym miejscu w klasie A6 i R2B.
Nasi mechanicy jak zwykle nie zawiedli :-)
Przystąpiliśmy do II etapu… Szło całkiem nieźle. Po pierwszej pętli zajmowaliśmy 2. miejsce ze stratą 12 sekund do prowadzącego Janka Chmielewskiego. Tuż za nami „czaił” się ze stratą niecałych 2 sekund Ariel Piotrowski. Postanowiliśmy zaatakować… Jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy ;-) Jednak w pewnym miejscu okazało się za szybko... Widowiskowy skok, lądowanie na „nosie”, uszkodzona chłodnica i…koniec marzeń o dobrym wyniku. No cóż – jak to się u nas mawia: „Kto grubo jedzie, ….. musi!” ;>
Rajd ukończyliśmy na 5. miejscu w klasie R2B.
Za nami kolejne kilometry ”nawinięte na koła” i stwierdzenie Tomka, że jeszcze nigdy tak szybko nie jeździł między drzewami po piasku... Możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni :-) |